Nie chciał walczyć dla Rosji, więc próbowano go złamać. Ostatecznie Georgy Avaliani zdołał uciec do Niemiec, gdzie szukał schronienia i liczył na azyl polityczny. Teraz jednak może zostać zmuszony do powrotu do kraju. Jak informują portale Politico i Meduza, niemiecki rząd uznał bowiem, że rosyjskiemu dezerterowi nic nie grozi.