Skoro z dużą częścią obecnej drużyny w Ekstraklasie zawiódł Goncalo Feio, z całością nie poradzili sobie Edward Iordanescu i Inaki Astiz, a falstart zaliczył Marek Papszun, to może aktualny potencjał Legii Warszawa jest dużo mniejszy, niż sądziliśmy? Spadek do I ligi przestaje być abstrakcją, a przestrogą dla Warszawiaków musi być historia Wisły Kraków.