Czwartkowe wystąpienie Friedricha Merza w Bundestagu niesie się echem po całym świecie. Kanclerz Niemiec brzmiał w nim tak twardo, jak nigdy dotąd, postulując konieczność "nauczenia się języka polityki siły" przez unijnych polityków. Jednak niemiecka prasa wcale nie jest pod wrażeniem nagłej asertywności Merza.