Prawdziwy wstrząs przeżyli piłkarze Realu Madryt w środowy wieczór w Lizbonie. "Królewscy" przegrali po pełnym zwrotów akcji meczu z Benfiką 2:4, co oznaczało dla nich spadek poza TOP 8, zaś "Orły" rzutem na taśmę zagwarantowały sobie awans. Kylian Mbappe był wściekły, nie mniej z resztą niż Alvaro Arbeloa. Z Hiszpanii zaczęły momentalnie spływać doniesienia o kolejnym możliwym trzęsieniu ziemi w ekipie "Los Blancos".