Asseco Resovia Rzeszów wyruszyła na mecz Ligi Mistrzów do Niemiec w roli faworyta, ale skończyło się przykrą niespodzianką. Drużyna z wielkimi ambicjami miała problemy z SVG Luneburg, czyli drużyną, którą nie tak dawno rozbiła przed własną publicznością. To ogranicza szanse na pogoń za pierwszą w tabeli Aluron CMC Wartą Zawiercie, ale też sprawia, że Rzeszowianie będą uwikłani w rywalizację nawet o awans do strefy play-off.