W szpitalu w Sydney zmarł 12-letni Nico Antic, który w minioną niedzielę został dotkliwie pogryziony przez rekina. Do ataku doszło, gdy chłopiec skakał do wody ze skał w zatoce Sydney. Koledzy zdołali wyciągnąć rannego z wody i udzielić mu pierwszej pomocy. Niestety obrażenia okazały się ostatecznie zbyt poważne. "Jesteśmy zrozpaczeni" - żegnają chłopca rodzice.