W Skale na Dolnym Śląsku pod koniec 2024 r. rozegrały się dramatyczne zdarzenia. Strażacy, policjanci i ratownicy zostali wezwani do pożaru, na miejscu musieli się jednak zmierzyć także z zabójstwem, próbą zabójstwa i samobójstwem. Interweniowali negocjatorzy i kontrterroryści. Po ponad roku śledztwo dotarło do finału. Prokuratura przedstawiła dokładną rekonstrukcję zdarzeń. Ujawniono też nowe informacje na temat sprawcy.