Spokojna miejscowość pod Szczytnem (woj. warmińsko-mazurskie) na wiele miesięcy pogrążyła się w żałobie po tragedii, która rozegrała się w sierpniowe popołudnie 2024 r. 52-letni Jacek Ż. zastrzelił swojego sąsiada Mirosława B. (†47 l.), po czym przez kilkanaście godzin barykadował się w szopie, otoczony przez policję i antyterrorystów. Dziś już wiadomo, że mężczyzna nie odpowie karnie za swoje czyny – sąd zdecydował o umorzeniu sprawy ze względu na stwierdzoną niepoczytalność.