– Stoję na stanowisku, że Donald Trump nie jest w stanie przewidzieć skutków swojego działania i też nie sądzę, żeby mu na tym zależało – mówi „Rzeczpospolitej” dr Karol Szulc, europeista i amerykanista z Instytutu Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego, komentując m.in. projekt Rady Pokoju, nazywany przez niektórych „ONZ-bis”. Jego zdaniem Trump jest rewolucjonistą, który na użytek wewnętrzny chce stwarzać pozory, że na arenie międzynarodowej osiąga coś wielkiego.