To był najważniejszy test dla Piotra Zielińskiego, który wrócił do łask całego Interu Mediolan. Polak był dotychczas chwalony przez włoskie media, ale dopiero we wtorkowym starciu z Arsenalem kibice mogli sprawdzić, czy będzie on tak samo dobry, jak na włoskim podwórku. Inter ostatecznie przegrał 1:3, a 31-latek nie zanotował ani gola, ani asysty. Mogłoby się wydawać, że ta próba będzie niezaliczona. Ale czy aby na pewno?