Większych sensacji w tegorocznym Australian Open u pań jeszcze nie było, ale niespodzianki - już tak. A taką jest na pewno to, co we wtorek stało się na 1573 Arenie w Melbourne Park. Rozstawiona z "18" Ludmiła Samsonowa wygrała pierwszego seta z 37-letnią Laurą Siegemund 6:0, a mówimy o zawodniczce, która w czwartej rundzie była potencjalną rywalką Igi Świątek. I trudno wytłumaczyć to, co stało się później.