Śmierć 24-letniej kelnerki Cyane w tragicznym pożarze w Crans-Montana wstrząsnęła Europą. Jej warkocz wystający spod kasku stał się jednym z najbardziej wstrząsających symboli sylwestrowej nocy. Teraz, kilka tygodni po dramacie, na światło dzienne wychodzą jej stare wiadomości do rodziców z południa Francji. Ich treść jest porażająca — i dla bliskich dziewczyny stanowi gorzki akt oskarżenia wobec właścicieli baru "Le Constellation”, w którym wybuchł śmiertelny ogień.