Od chwili, gdy James Webb Space Telescope rozpoczął obserwacje kosmosu, astronomowie na całym świecie zastanawiali się nad tajemniczym zjawiskiem widocznym na jego zdjęciach: drobnymi, intensywnie czerwonymi punktami rozsianymi wśród najstarszych galaktyk. Nikt nie był pewien, czym są. Dziś wiemy już znacznie więcej. Naukowcy z University of Copenhagen rozwiązali jedną z największych zagadek współczesnej astronomii. Jak opisują w prestiżowym czasopiśmie Nature, tzw. „małe czerwone kropki” to młode czarne dziury – i to w momencie ich gwałtownego wzrostu.