- Uczniowie przyszli do mnie i powiedzieli, że chcą zaśpiewać dla papieża Franciszka. Pomyślałam: "Sorry, to już za dużo". Ale druga myśl była taka: "Matko, jaka to jest ogromna wiara w nauczyciela" - mówi nauczycielka nominowana do "nauczycielskiego Nobla".