Środa okazała się pracowitym dniem dla Magdy Linette. Nasza reprezentantka musiała nadrabiać braki spowodowane wczorajszymi opadami deszczu. Po tym, jak Polka pokonała Oksanę Sielechmietjewą, kilka godzin później wróciła na kort w Hobart, by walczyć o awans do ćwierćfinału turnieju rangi WTA 250. Jej przeciwniczką okazała się wicemistrzyni olimpijska z Paryża w mikście - Xinyu Wang. Po początkowym pogromie 6:1, później Chinka doszła do głosu. Mimo to triumfowała Poznanianka.