Dwanaście osób nie żyje po wypadku minibusa we wschodniej Boliwii niedaleko granicy z Brazylią. Pasażerów, wracających z rodzinnego przyjęcia, wiózł nastoletni chłopiec. Większość z nich była pod wpływem alkoholu - podały media. Wypadek ponownie zwrócił uwagę na alarmująco wysoką liczbę śmiertelnych zdarzeń drogowych w Boliwii.