Myślał, że to po prostu przetrenowanie i początek zwykłej infekcji. Ale gdy łokieć 53-letniego Marka Brooksa z godziny na godzinę zaczął boleć coraz bardziej, do tego doszła wysoka gorączka i wymioty, udał się do szpitala. Tam okazało się, że to, co początkowo wziął za grypę, było śmiercionośną i mięsożerną bakterią, która dosłownie ogołociła jego rękę do kości. W ciągu 9 tygodniu Mark przeszedł 25 operacji i ledwo uszedł z życiem.