Fani Anthony'ego Joshuy zapewne odetchnęli. Choć wiedzieli, że po poniedziałkowym wypadku samochodowym ich ulubieniec trafił do szpitala tylko na obserwację, to na pewno ucieszy ich informacja podana w nocy z środy na czwartek. "AJ" opuścił Lagoon Hospital Ikoyi i może wracać do domu. W pierwszej kolejności udał się jednak do zakładu pogrzebowego, by pożegnać zmarłych dwóch trenerów.