Informacja o podejrzeniu cholery w Polsce wywołała poruszenie, mnożyć zaczęły się pytania dotyczące choroby, m.in. te o zagrożenie wybuchem epidemii. Lidia Stopyra, lekarka z krakowskiego szpitala im. S. Żeromskiego uspokaja. - Nie grozi nam epidemia - mówi i tłumaczy dlaczego. Jednocześnie przyznaje, że pojedyncze przypadki podejrzenia cholery się zdarzają.