W trakcie ćwiczeń Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zepsuł się jeden z silników śmigłowca. Maszyna musiała awaryjnie lądować. Na pokładzie było dwóch pilotów i dwóch ratowników. Prezes TOPR Bolesław Pietrzyk podkreślił, że sytuacja unaoczniła potrzebę zakupu nowego śmigłowca.