Biuro Spraw Wewnętrznych Policji przeprowadziło tajną operację, by zdobyć DNA kobiety podejrzewanej o wysłanie anonimu, który trafił na biurko ówczesnego ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza. Za przeprowadzenie operacji odpowiadał między innymi funkcjonariusz, który - już za nowej władzy - awansował na jedno z najważniejszych stanowisk w policji. Ta sama osoba związana jest z akcją "polowania" na policjanta z Krakowa.