Добавить новость

Собянин: В Москву привезли свыше 500 тыс. растений на фестиваль «Лето в Москве. Сады и цветы»

Гастрономический конкурс «Территории будущего. Москва 2030» собрал более 70 заявок из разных уголков России

Стенд Подмосковья победил в номинации «Молодежный» на фестивале «Таврида.Арт»

Мордовский национальный театр показал спектакль «Масторава» на Фестивале «Таврида.АРТ»



World News in Polish


Новости сегодня

Новости от TheMoneytizer

Pyry z gzikiem: Średnio i stabilnie

...

The post Pyry z gzikiem: Średnio i stabilnie first appeared on KKSLECH.com.

Pyry z gzikiem – Luźne, obiektywne i nietypowe podsumowanie Lechowego tygodnia serwowane w poniedziałki podczas pory obiadowej. Alternatywa dla cyklu „Na chłodno” lub jak kto woli – „Na chłodno mini” bądź „express”.

Dzień dobry wszystkim w porze poniedziałkowego obiadu. Od ostatniego odcinka „Na chłodno” dnia 16 lipca zebrało się trochę tematów, czyli składników go ugotowania „Pyr z gzikiem”, które są podzielone na 5 części. Smacznego.

1) List błagający o przyjście

Pierwszym tematem jest komentowany swego czasu w „Śmietniku Kibica” list klubu do kibiców wystosowany krótko przed rozpoczęciem sezonu. Od razu wszyscy bez wyjątku zwrócili uwagę na początek. I znowu. Znowu Lech Poznań zaczął coś od wspominania dawnych dokonań, starych czasów, które już nie wrócą i do których niczego się nie dołoży. To było, minęło, jest fajne, ale już nie wróci, dlatego nie ma sensu, żeby Lech szukał kibiców żyjących historią, która będzie im zakrywała rzeczywistość. Czy np. Legia wspomina na każdym kroku swój 19 krajowy puchar zdobyty w sezonie przejściowym? Nie. Od tamtej pory doszła do 1/16 finału Ligi Konferencji, wyciąga wnioski, wyprzedziła nas na finiszu tamtych rozgrywek, a potem porobiła ciekawe na papierze transfery, po których jej kibice mogą mieć chociaż jakieś nadzieje, oczekiwania czy marzenia. Czy inne kluby z Europy cały czas żyją starymi dokonaniami? Czy piszą tekstu w stylu „no teraz jest źle, ale kiedyś coś wygraliśmy”. Może te małe, które zdobyły coś przypadkowo, raz i przez lata mogą już niczego nie wygrać (na przykład Piast Gliwice 2019).

W Lechu Poznań brakuje chęci jak najszybszego powtórzenia dobrego wyniku sportowego, zrobienia progresu, zrobienia czegoś, by może nawet do mistrzostwa dołożyć jeszcze Puchar Polski? Albo może do 1/4 finału Ligi Konferencji dołożyć cenniejszy medal od brązowego? W Lechu Poznań pławią się pojedynczymi sukcesami przez lata, za 5 lat będą wspominać 20-lecie Pucharu Polski, cały czas będą wierzyć, że robienie tego samego kiedyś, chociaż za 3, 4 czy 7 lat, pozwoli z pomocą szczęścia i słabości innych znowu coś zdobyć. O tym, jak Piotr Rutkowski żyje przeszłością, jak się w niej pławi można było przekonać się m.in. podczas majowego spotkania, kiedy prezes poinformował, że nie przeprowadzi teraz żadnych zmian, gdyż jego kolega Tomasz Rząsa kiedyś pracował dobrze, kiedyś zbudował dobrą kadrę, więc może w przyszłości to powtórzy i tez coś zdobędzie? Może, a jeśli nie, to wystarczy nam bycie w czołówce.

Drugi i trzeci akapit tego listu wysłanego do kibiców na adresy e-mail będące w klubowej bazie nie wymaga już komentarza. Zdania wyglądają jak wyjęte z korposłownika lub wygenerowane przez ChatGPT. Lech Poznań ma kibiców za niezbyt rozgarniętych lub kieruje te zdania do osób śledzących Kolejorza od święta, co najwyżej w weekendy i za pomocą wyniku meczu w telegazecie. Aż nie chce się wierzyć, że zaakceptowano taki list i jeszcze go wysłano.

„Po dwóch świetnych sezonach, które zakończyły się najpierw mistrzostwem Polski na stulecie klubu, a potem historycznym ćwierćfinałem Ligi Konferencji Europy, ten ostatni był dla nas fatalny. Dla wszystkich osób związanych z Kolejorzem był on wielkim rozczarowaniem. Ty jednak byłeś z nami, za co dziękujemy. To także dzięki Tobie średnia frekwencja na Enea Stadionie wyniosła 24 852 widzów, co jest nie tylko naszym najlepszym wynikiem Kolejorza, ale także i całej ligi.

Lech jest wielkim klubem i co roku musi grać o mistrzostwo, Puchar Polski i występować w Europie. Pierwszy krok ku tym celom w sezonie 2024/2025 już w niedzielę, kiedy podejmować będziemy w naszym domu przy Bułgarskiej Górnika Zabrze. Już teraz wiemy, że będzie z nami co najmniej 16 tysięcy kibiców, bo tylu jest w tym momencie uprawnionych. Dziękujemy tym, którzy razem z nami chcą rozpocząć tegoroczne piłkarskie rozgrywki PKO BP Ekstraklasy. Wśród nich znajduje się ponad 6 tysięcy posiadaczy karnetów, którzy zdecydowali się być z nami nie tylko na najbliższym spotkaniu, ale i na kolejnych ważnych meczach.

Zrobimy wszystko, by osiągnąć nasze cele, drużyna będzie jeszcze wzmocniona. W każdym meczu chcemy dominować, grać na dużej intensywności, być skuteczni i walczyć do ostatnich minut. To powinno charakteryzować Lecha Poznań. Zależy nam, by cała nasza niebiesko-biała społeczność wspólnie dopingowała zespół na trybunach i znów była z niego dumna. Niech zwycięża Lech!”

null

2) Podobne mecze z różnym efektem

Za Lechem Poznań pierwsze dwie kolejki w nowym sezonie 2024/2025 i mecze, w których dało się dostrzec pozytywne zmiany w grze. Przede wszystkim w obu lechici przebiegli ponad 118 kilometrów oraz oddali po 17 strzałów. Problemem była często ostatnia faza akcji, w której brakowało ostatniego podania, decyzji o strzale lub w paru sytuacjach dobrego wykończenia. Dobrą sytuację po wejściu z ławki w sobotę miał choćby Bryan Fiabema, który w Łodzi pokazał, że nie jest skrzydłowym oraz dlaczego strzelał dotąd tak mało goli. Na razie transfery Lecha Poznań wyglądające jak typowe uzupełnienia i tak słabej ławki rezerwowych spodziewanie nic nie wniosły do drużyny. O Fiabemie nie trzeba już więcej pisać, Alex Douglas po niezłym debiucie, w którym nie miał zbyt wiele pracy został obnażony w Łodzi, gdzie miał swój udział przy pierwszym straconym golu i zanotował bardzo słabe liczby – 2 wygrane na 5 stoczonych pojedynków i aż 10 strat. Pomimo szybko następującej weryfikacji nie ma sensu czepiać się tych piłkarzy, przesadnie krytykować, obaj są przecież z niższej półki, chyba nikt normalny nie uważał, że ludzie z działu skautingu, którzy ponieśli klęskę w 4 kolejnych okienkach z rzędu nagle nauczyli się czegoś na swoich błędach, dostrzegali coś czego nie zobaczyli inni skauci działający na rynku w Skandynawii czy zrobili progres, w który nawet oni sami nie mają prawa wierzyć.

null
null

Na starcie sezonu cieszyć może za to spodziewana dobra postawa Antoniego Kozubala czy Mikaela Ishaka, który w 2 meczach zdobył 2 gole. Pozytywem jest także rosnąca dyspozycja Joela Pereiry, wciąż solidna postawa Bartosza Mrozka i sylwetka Antonio Milicia, który niestety w Łodzi zagrał dużo gorzej niż z Górnikiem. O skrzydłach czy o pozycji numer dziesięć lepiej nie wspominać, każdy kibic mający nawet podstawową wiedzę mógł spodziewać się takiej postawy i dobrze wie, że bez wzmocnień na tych pozycjach, bez piłkarzy, którzy odpalą od razu po przyjściu ten sezon nie ma prawa być udany. Żaden progres w grze, zmiana taktyki czy zauważalna intensywność nic nie da bez wzmocnień, Lech Poznań wciąż będzie raz wygrywał, raz przegrywał, innym razem zremisuje, będzie się kręcił blisko czołówki dając jednocześnie nadzieję naiwnym, którzy po tylu ciosach od trenerów, piłkarzy czy od zarządu jeszcze się nie poddali. Póki co w gruzach legł jeden z punktów planu zarządu opisywanego -> TUTAJ. Nie ma powtórki z przejściowego sezonu 2019/2020, już w pierwszym meczu wyjazdowym Lech Poznań przegrał, choć zawsze znajdą się ludzie, którzy będą szukać pozytywów takich jak – „gdyby nie sędzia, to Lech by wygrał!”.

null
null

Faktem jest niestety porażka, która prędzej czy później nastąpiłby z takim składem i przy tych ambicjach drużyny, której przed sezonem 2024/2025 nikt nie postawił żadnych celów sportowych (Piotr Rutkowski mówił, że nie będzie składał żadnych deklaracji). Lech Poznań ponownie zawiódł w meczu prestiżowym, w meczu oglądanym przez tysiące kibiców i w spotkaniu z nielubianym rywalem, który naszym kosztem napędza się medialnie oraz marketingowo. Lech Poznań znowu dał komuś tlen, nowy sezon 2024/2025 już trwa, ale kolejny wynik przypomniał wszystkim, że nic się nie zmieniło i pomimo widocznych zmian w grze nic nie ma prawa się zmienić, jeśli ta drużyna nie zostanie WZMOCNIONA dwoma skrzydłowymi (jeden z nich musi zastąpić Kristoffera Velde), nowym rozgrywającym, lewym obrońcą i prawym obrońcą. Tylu transferów przecież już nie będzie, nie będzie nawet tych ruchów, o których w maju mówił Piotr Rutkowski, więc kwestią czasu są kolejne nieudane mecze lub takie spotkania, jak z Widzewem Łódź, po których głupi i naiwni sami siebie będą mogli oszukiwać próbując wmówić sobie, że „w sumie było nieźle, gdyby Lech był skuteczniejszy i nie okradł nas sędzia”. W biurach przy Bułgarskiej mogą sobie mówić to samo, bo po nieudanym punktowo stracie właściwie tylko to im pozostało. Nie ma już pomysłu co dalej robić, wierzono w dwie wygrane na start, wierzono powrót nadziei i entuzjazmu, ale zły los, zła rzeczywistość znowu okazała się brutalna.

3) Wywiady niepozostawiające złudzeń

W tygodniu na Meczykach i Goalu pojawiły się wywiady z Tomaszem Rząsą oraz Karolem Klimczakiem. Wywiady ciekawe, ale nic nie wniosły, bo rozmówcy mówili to samo, co kilka lat temu, a już szczególnie Karol Klimczak, który przekonywał, że Lecha nie stać na bycie średniakiem. W takim razie dlaczego na 26 możliwych trofeów do zdobycia za kadencji obecnego zarządu udało się wygrać tylko 2 z nich i to pod wodzą tego samego trenera? Dlaczego w ostatnich 6 latach aż 3 razy zabrakło Kolejorza na arenie międzynarodowej? Z tego wywiadu jasno wynika, że jedynym pomysłem klubu na zdobycie trofeów i zanotowanie progresu jest zatrudnienie mitycznego Macieja Skorży, który nie chciał tu wrócić, dlatego trzeba było wziąć kogoś innego, kto teraz ma pomysł na grę próbując odtworzyć sezon 2020/2021 w wykonaniu Brondby (zespół był młody, słaby kadrowo, a jednak wykorzystał słabość faworytów i dzięki bieganiu szczęśliwie zdobył niespodziewane mistrzostwo).

Co ciekawe po tej rozmowie okazało się, że wywiad był wymuszony przez kibiców? Na jednym z kont na FB napisano, że ten wywiad był jakimś elementem rozmów podczas spotkania. Gdzie jest relacja z tego spotkania? Kto ma wiedzieć ten wie? Czy może na Facebooku są jeszcze jakieś profile lub inni mają się dostosować, podporządkować i nie mieć uwag? Ok. W rzeczywistości komunikacja nie istnieje od kilkunastu lat, a przecież to jeden z kluczowych punktów, by w tych czasach, w czasach XXI wieku i 2024 roku, umieć jednoczyć kibiców. Można było o tym poczytać np. w naszym niedawnym tekście o 19-leciu serwisu. Tworzenie unikalnych treści i poświęcanie na Lecha Poznań 15-18 godzin w ciągu doby to jedno, to jest najważniejsze, ale komunikacja z kibicami, z odbiorcami również jest bardzo, ale to bardzo ważna, bez niej nie dałoby się „położyć łapy” na wszystkim co z Lechem związane, przyciągać tutaj tysięcy osób, przekształcić „Śmietnika Kibica” w forum kibiców Lecha Poznań. Tymczasem klub ma niespodziewane problemy dosłownie ze wszystkim, nie umie rozmawiać z kibicami, nie zna ich potrzeb, przykładowo od meczu z Widzewem Łódź minęło mnóstwo godzin, jest już po 15:00 a Lech od soboty, od godziny 22:30 do poniedziałku 14:30 nie opublikował żadnej wiadomości, żadnego komunikatu co tam słychać w zespole. W tym czasie my wyprodukowaliśmy 11 materiałów, wszystko przeanalizowaliśmy, przedstawiliśmy, o wszystkim poinformowaliśmy, zdążyliśmy już o 9:05 rano zamknąć temat ostatniego meczu i przejść po popołudniu właśnie do serwowanych „Pyr z gzikiem”. Życie toczy się dalej, świat biegnie, ludzie chcą informacji, my wraz z nimi staramy się iść do przodu, choć właśnie każdego dnia działania zarządu związane z „budowaniem składu i silnego Lecha” są dla nas hamulcem ręcznym.

Wracając do tematu wywiadów. Ten z Tomaszem Rząsą jest druzgocący, ale przynajmniej szczery. Lewego obrońcy nie będzie, bo między wierszami nie ma na niego pieniędzy, pomysłu, a do tego trzeba promować Michała Gurgula, który już po kilkudziesięciu godzinach od ukazania się tej rozmowy udowodnił, że nie jest nominalnym lewym obrońcą, nie nadaje się do gry na poziomie Ekstraklasy i zaniża poziom przeciętnej drużyny Lecha Poznań. Do tego Adriel Ba Loua zostaje, gdyż szybko biega, jest teraz „optymalnie przygotowany”, dyrektor wyraźnie zasugerował przyjście tylko jednego skrzydłowego i wyraźnie poinformował, że „rok temu wydaliśmy najwięcej, zatem teraz wydamy mniej”. Nie ma akurat w tym nic zaskakującego. Skoro drogie transfery nie wypaliły, to nowe w stylu Fiabemy i Douglasa chociaż nie obciążą budżetu, a być może tanim kosztem uda się jakoś zająć pucharowe 3. miejsce, które oznaczałoby oczekiwany progres rozwiewający marzenia o zmianach w dziale skautingu czy na stanowisku dyrektora sportowego. Nie można również zapominać o Kornelu Lismanie, w Lechu Poznań bardzo wierzą w tego piłkarza, jeszcze jeden skrzydłowy spowolniłby rozwój 18-latka, zablokował mu miejsce, dlatego klubowi starczy wyłącznie sprowadzenie następcy Kristoffera Velde.

null

4) ODEJŚCIE I ULGA

Niedawno do Włoch oficjalnie został sprzedany Filip Marchwiński, który w ubiegłym sezonie był najlepszym piłkarzem w letnich eliminacjach do Ligi Konferencji i zajął 2. miejsce w Lechowej klasyfikacji kanadyjskiej 2023/2024. Liczby, jakie notował „Marchewa” głównie na dziewiątce nie pozwoliły mu zyskać sympatii wśród kibiców. Przyglądając się komentarzom kibiców i to nie tylko oddanych na tej witrynie widać dużą ulgę po odejściu tego zawodnika, który mimo wszystko częściej irytował niż dawał radość czy oczekiwaną jakość. Z transferu do Włoch może być zadowolony tylko sam piłkarz, który powędrował do małego klubu, bez oczekiwań, presji na wynik, do klubu, który zadowoli się spokojnym utrzymaniem w Serie A. Lech nie może być zadowolony, ponieważ tyle lat go promował, zarząd jako jedyny w niego wierzył, a na końcu dostał mniej pieniędzy, niż wynosi roczny budżet akademii. Czy warto było przez tyle lat siłą promować Filipa Marchwińskiego, który zaczął dawać jakość dopiero po kilku latach i w sezonie zakończonym na 5. miejscu? Niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie, na pewno super komentarz dodał niedawno „Didavi”, który trafił w dziesiątkę. Niestety sytuacja Marchwińskiego to dowód na upartość zarządu w wielu kwestiach, jego sytuacja zapowiada usilne promowanie kolejnych wychowanków w stylu np. Filipa Szymczaka, który kiedyś faktycznie może dać klubowi 2-3 mln euro, lecz wcześniej może dać kibicom mnóstwo rozczarowań i bólu towarzyszącego całej Lechowej społeczności od prawie roku.

„Wychowanek odchodzi z 1 mistrzostwem na 5,5 roku w pierwszym zespole. Lech zarobi 3mln z bonusami 4. A ile stracił przez te wszystkie sezony bez mistrzostwa, w których takich Marchewa był promowany i na siłę wystawiany do pierwszego składu? Klimczak to policzył?
To jest właśnie obraz Lecha. Dobro zawodnika, kosztem wyników klubu. Podobną kwotę Lech zarobi na sprzedaży Velde. Życie zweryfikowało promowanie Marchwińskiego. Lech nie zarobił na nim tyle ile chciał, a My Kibice straciliśmy 4 sezony, potencjalne 4 tytuły. Akademia tak. Wychowywanie i szkolenie tak. Promowanie na siłę nie, nigdy. Będę się tym przykładem posługiwał. Szymczak vs Crnac. Jeśli Lech jest w stanie za Velde wyciągnąć tyle samo co za golden boya to jaki jest sens promowania? W Europie takich Marchwińskich jest na pęczki, takich Velde i Crnaców też. Na nich można zarobić tak samo. Może warto zainwestować w scouting, a nie w Akademię w której tych młodych uczą trenerskie niedojdy. Czekam na 10-kę razem z Frederiksenem. Arrivederci Marchewa!”

5) Średnio i stabilnie

Za nami dwie kolejki Ekstraklasy, po których Lech Poznań już ma 3 punkty straty do czołówki, w tym do polskich pucharowiczów. Ktoś jest tym zdziwiony? Kogoś to boli? Na pewno w Lechu nikt się tym nie przejmuje, przegrali to przegrali, zostały jeszcze 32 kolejki, trwa też sezon przejściowy, na który najlepszym dowodem są wszelkie ruchy przeprowadzane przez mityczny dział sportu lub ich brak. Lech jest obecnie siódmy, znajduje się na miejscu, które po 34. kolejce raczej nie byłoby dla nikogo niespodzianką? Z obecną siłą kadry, bez piłkarzy, którzy w ubiegłym sezonie strzelili razem aż 24 gole i zanotowali 11 asyst, z Adrielem Ba Louą, bez klasycznej dziesiątki oraz z dziurą na lewej obronie realnie możemy powalczyć o miejsca 3-7 i porażka z Widzewem Łódź nic tutaj nie zmienia. W Lechu Poznań jest średnio, aczkolwiek stabilnie, życie toczy się dalej, my robimy swoje, Lech także, czyli robi niewiele, przy Bułgarskiej cały czas wspominają tytuł Mistrza Polski 2022 + 1/4 Ligę Konferencji 2022/2023 próbując budować kadrę w czasie, kiedy na jakąkolwiek budowę nie ma już czasu, a stracone punkty latem mają wpływ nie tylko na atmosferę panującą wokół klubu, która jest niezmienna. Sobotnie zwycięstwo nad Lechią Gdańsk nie poprawi atmosfery, ten mecz jest spotkaniem z cyklu „byle tylko nie było gorzej”, tak samo do tego meczu może podejść nawet Niels Frederiksen muszący troszczyć się o zdrowie Mikaela Ishaka, Antoniego Kozubala, a nawet Dino Hoticia, by chociaż na jednym boku pomocy pojawił się nominalny skrzydłowy. To, o czym piszemy nie jest normalne, ale jest Lechowym życiem, Lechową rzeczywistością, która wygląda podobnie od miesięcy. Od maja nie widać już nawet naiwnych, ślepo wierzących, nawet człowiek po mocnych procentach dostrzeże na jawie transferową skuteczność klubu w ostatnich 4 okienkach, która po sprzedaży Velde z Marchwińskim zapowiada Lechową katastrofę podczas tego lata. Tu nawet liczenie na wpadki Jagi, Legii, Rakowa czy Pogoni nic nie da, skoro z takim składem i ławką kwestią czasu są nasze kolejne wtopy. Będąc tutaj i czytając „Pyry z gzikiem” będziecie przeżywać je wraz z Wami, bo tak jak jest napisane na koniec ostatniego raportu meczowego – „Kto ma dźwigać ten krzyż, jak nie my? Jeśli my czegoś nie zrobimy, to w Poznaniu nie zrobi już tego nikt. Dobranoc.”

null

null Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

The post Pyry z gzikiem: Średnio i stabilnie first appeared on KKSLECH.com.

Читайте на 123ru.net


Новости 24/7 DirectAdvert - доход для вашего сайта



Частные объявления в Вашем городе, в Вашем регионе и в России



Smi24.net — ежеминутные новости с ежедневным архивом. Только у нас — все главные новости дня без политической цензуры. "123 Новости" — абсолютно все точки зрения, трезвая аналитика, цивилизованные споры и обсуждения без взаимных обвинений и оскорблений. Помните, что не у всех точка зрения совпадает с Вашей. Уважайте мнение других, даже если Вы отстаиваете свой взгляд и свою позицию. Smi24.net — облегчённая версия старейшего обозревателя новостей 123ru.net. Мы не навязываем Вам своё видение, мы даём Вам срез событий дня без цензуры и без купюр. Новости, какие они есть —онлайн с поминутным архивом по всем городам и регионам России, Украины, Белоруссии и Абхазии. Smi24.net — живые новости в живом эфире! Быстрый поиск от Smi24.net — это не только возможность первым узнать, но и преимущество сообщить срочные новости мгновенно на любом языке мира и быть услышанным тут же. В любую минуту Вы можете добавить свою новость - здесь.




Новости от наших партнёров в Вашем городе

Ria.city

Строительство детского сада на 250 мест завершат в Подольске в августе

Удивительный гость из Сербии: развитие проекта Уральской ТПП

Цена нового внедорожника Haval H9 в России стала известна.

РЖД: Водитель выехавшего на рельсы «КамАЗа» грубо нарушил ПДД

Музыкальные новости

Удивительный гость из Сербии: развитие проекта Уральской ТПП

ЦСКА обыграл "Пари НН" во втором туре Российской премьер-лиги

РБК: в аэропортах Южно-Сахалинска и Томска повысят тарифы

Зачем Мишустин лично приехал к «ссыльному» губернатору

Новости России

Мурманская область вошла в топ регионов России по перспективности трудоустройства в III квартале 2024 года по версии hh.ru

РЖД: Водитель выехавшего на рельсы «КамАЗа» грубо нарушил ПДД

Второе тело с бараньим черепом вместо головы найдено в захоронении

Цена нового внедорожника Haval H9 в России стала известна.

Экология в России и мире

Like FM – федеральный партнер Random Fest 2024

Сеть клиник «Будь Здоров» займется разработкой инициатив по укреплению здоровья работающего населения

Elie Saab haute couture осень-зима 2024

Дистрибьюция Музыки.

Спорт в России и мире

Рейтинг ATP. Рублев обошел Рууда, Берреттини вернулся в топ-50, Нишиока поднялся на 36 строчек

Александрова вылетела с Олимпиады в Париже в первом же раунде

Карлос Алькарас и Рафаэль Надаль выиграли первый матч на Олимпиаде в Париже

Теннисистка Грачева, отказавшаяся играть за Россию в пользу Франции, вылетела с Олимпиады с «баранкой» в 1-м круге

Moscow.media

Утро в Нёноксе...

Продолжается реконструкция автодороги Тогот – Курма в Иркутской области

"Ларгус" врезался в стоящую "Газель", водитель погиб

Портативный ТСД корпоративного класса Saotron RT-T70











Топ новостей на этот час

Rss.plus






МЧС раскрыло подробности пожара на северо-западе Москвы

Мурманская область вошла в топ регионов России по перспективности трудоустройства в III квартале 2024 года по версии hh.ru

10 августа Московский институт психоанализа проведёт Inpsycho Fest-24

Строительство детского сада на 250 мест завершат в Подольске в августе