Po odpadnięciu w półfinale Pucharu Polski lider ekstraklasy Jagiellonia Białystok w niedzielę przy Łazienkowskiej była o krok od oblania drugiego z ważnych egzaminów w tym trudnym dla siebie tygodniu. Gol Jesusa Imaza z 83. minuty zmienił jednak wszystko. Uciszył trybuny przy Łazienkowskiej oraz prawdopodobnie zgasił już wszelkie nadzieje Legii Warszawa o obronie mistrzowskiego tytułu. Remis 1:1 jest "małym zwycięstwem" Jagiellonii, która wyrwała Legii jeden punkt z gardła i biorąc pod uwagę formę drużyn za sobą, ma obecnie jednego najważniejszego rywala w walce o mistrzostwo - samą siebie.