Danielle Collins to największa sensacja tego sezonu WTA. Triumfatorka niedawnego turnieju w Miami jest już w finale kolejnej imprezy. Tym razem dokonała tego na nawierzchni ziemnej w Charleston, pokonując w półfinale 6:3, 6:3 Marię Sakkari. Zaczęto ją nawet namawiać, aby zawiesiła swoje plany o końcu kariery, ale 30-latka nie pozostawiła złudzeń. - Mam o wiele więcej do zrobienia niż tylko tenis i moja kariera - przyznała.