- Ależ to jest historia, ależ to zrobił Salahdine Parnasse - krzyczeli komentatorzy po efektownym nokaucie francuskiego mistrza KSW w wadze lekkiej. W Paryżu odbyła się gala KSW 93, podczas której w walce wieczoru Parnasse bronił tytułu przeciwko Valeriu Mircei. Napędzony szaleńczym dopingiem rodaków Parnasse szybko pokazał, kto jest panem oktagonu i pokazał miejsce w szeregu rumuńskiego fighterowi.