Cicho, Niemcy się bawią...
Wspomniałem o konsekwencjach, a raczej o ich braku. Ot tak, aby porównać Niemca, którego się nie karze, z Polakiem wobec którego wszczęto dochodzenie za to, że odwiedził innego posła - z Niemiec - i zaczął go nagrywać odpytując o kwestie reparacji dla naszego kraju.