Premier Czech Andrej Babisz nie ustaje w naciskach na koncerny paliwowe, domagając się obniżenia cen na stacjach. Ponownie zwrócił się do polskiego Orlenu i węgierskiego MOL-a, zarzucając im utrzymywanie wysokich cen mimo ostatnich spadków. Obie firmy nie zgadzają się z jego stanowiskiem.