Gdy dzisiejsi 40-latkowie wchodzili na rynek pracy, Polska zmagała się z transformacyjnym bezrobociem. Kilka lat później, gdy dołączyli do nich dzisiejsi 30-latkowie, nad Europą wisiało już widmo kryzysu finansowego z 2008 r. I choć w teorii problemy w różnych krajach były podobne, to jednak do dziś widać wyraźne różnice między 30- i 40-latkami w Polsce i na Zachodzie. Kuriozalna jest m.in. sytuacja z mieszkaniami. Polscy milenialsi wcześniej decydują się na kredyt hipoteczny. Ponadto 27 proc. gospodarstw domowych wpada w tzw. lukę czynszową.