Przed startem igrzysk olimpijskich we Włoszech jasne było, że polscy kibice z wielką uwagą muszą patrzeć na to, co będzie działo się na torze dla panczenistów w Mediolanie. Jedną z konkurencji, która dawała największe medalowe nadzieje było 10000 metrów panów, gdzie Władimir Siemirunnij należał do mocnych medalowych kandydatów. Polak wjechał na metę z czasem 12:39:08 i prowadził, ale do końca pozostały jeszcze trzy pary. Ostatecznie Polaka wyprzedził tylko 19-letni Czech Metodej Jilek. Władimir Siemirunnij został więc wicemistrzem olimpijskim. Podium uzupełnił 40-letni Jorrit Bergsma. Dla Polski to drugi medal na tych igrzyskach.