Turnieje wielkoszlemowe od dawna wypłacają równe nagrody zawodnikom obu płci. Nie podoba się to tenisistom. Uważają oni, że skoro oni grają do trzech wygranych setów, a kobiety - do dwóch, to właśnie oni powinni zarabiać więcej. Rozwiązanie problemu proponuje były trener Sereny Williams. Z jego propozycją zgadza się m.in. była liderka rankingu Kim Clijsters oraz dyrektor Australian Open.