W prokuraturze panuje zaskoczenie decyzją Donalda Tuska o powołaniu zespołu ws. Jeffreya Epsteina - opisuje Onet. Co więcej, pada nazwisko prawdopodobnego pomysłodawcy tej akcji. "Trudno w tym kontekście uciec od polityki. Nasi rozmówcy z obozu władzy mają na ten temat swoje teorie. — To pachnie Igorem — słyszymy od jednego z ministrów" - czytamy. A jaki ma być główny motyw Donalda Tuska? Tutaj zaskoczenia oczywiście nie będzie.