Nowelizacja przepisów drogowych wprowadza rewolucję w zasadach konfiskaty aut pijanym kierowcom. Zabór samochodu przestaje być automatyczny. Od teraz — w myśl przepisów — sąd zamiast obowiązkowego przepadku, może nałożyć nawiązkę do 500 tys. zł. — Sąd patrzy na wszystkie okoliczności, ile kosztował samochód, jaka jest sytuacja sprawcy — tłumaczy w programie Polsat News wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.