Szef Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) nazwał zawody, które kibice i media okrzyknęli "farsą", świetnym i spektakularnym widowiskiem. Choć Johan Eliasch zazwyczaj w ogóle nie zajmuje się skokami narciarskimi, to loty narciarskie wychwalał wczoraj jak swoje ukochane narciarstwo alpejskie.