Klemens Joniak został najmłodszym polskim skoczkiem od 12 lat, który pojawił się na mistrzostwach świata w lotach narciarskich. Wstydu nie było, ale też występ 20-latka nie był na tyle dobry, by znalazło się dla niego miejsce w kwalifikacjach. Po dwóch próbach na skoczni do lotów w Oberstdorfie Joniak został odesłany przez trenera Macieja Maciusiaka do austriackiego Eisenerz, gdzie odbywać się będzie Puchar Kontynentalny. Jak się jednak okazuje, na skoczni Heinego Klopfera 20-latek wpadł po uszy.