Jeszcze pół roku temu ich akcje można było kupić za niecałe 20 dol. Obecnie, tuż przed prezentacją danych finansowych za ostatni kwartał ubiegłego roku, przebiły one barierę 50 dol. Mowa o Intelu, który w ciągu kilku miesięcy zamienił się ze spółki, której wielu wieszczyło upadek, w spółkę z akcjami notującymi rekordowe wzrosty. Skąd wziął się ten entuzjazm i czy to koniec?