Skala zadłużeń Włókniarza Częstochowa była na tyle wielka, że tylko zmiana właściciela mogła uratować przyszłość tego klubu. Bartłomiej Januszka przejął 4-krotnego mistrza Polski, spłacił długi, ale na transfery gwiazd było już za późno. - W ostatnim czasie zwłaszcza ci najmłodsi są zachwyceni sytuacją w klubie. Są rozliczeni co do złotówki - mówi Krzysztof Cegielski w rozmowie z Interia Sport. Częstochowianie są jednak skazywani na pożarcie i spadek z hukiem. - Na miejscu innych obawiałbym się tej drużyny - zauważa, przedstawiając kilka argumentów.