Po małyszomanii nikt na Podhalu nie wierzył, że może ona się powtórzyć pod postacią stochomanii. Ale olimpijskie złoto zmieniło wszystko. - Zdarza się, że zupełnie obcy ludzie łomocą nam do drzwi domu i chcą sobie zdjęcie z Kamilem robić - mówił ojciec skoczka, który w ostatnim sezonie w karierze właśnie żegna się z Zakopanem.