To był zwykły jesienny wieczór. Wojciech Białek miał wtedy 23 lata. Spędzał czas w jednym z domów na osiedlu Nagnajów w Tarnobrzegu na Podkarpaciu. Był na spotkaniu z kolegami, potem poszedł spać. Rano gospodarze zorientowali się, że Wojtka nie ma. Został tylko telefon i ogromna pustka. Od tamtej chwili minęło 14 lat. Nie pojawił się żaden ślad ani żadna wiadomość. Ale rodzina wciąż wierzy, że zaginiony się odnajdzie. Opublikowała nowe zdjęcie, które pokazuje, jak może wyglądać dziś.