To była "domenacja" w czterech aktach. Może i Domen Prevc nie zdobył Wielkiego Szlema, nie był najlepszy we wszystkich konkursach Turnieju Czterech Skoczni. Jednak i tak wygrał go w stylu, o którym marzyłoby wielu. Jego triumf to historia o dorastaniu. Nie tylko jako sportowiec, a wręcz przede wszystkim jako człowiek.