Jako dziecko spędziłam wiele szczęśliwych letnich wakacji w Grecji na dość pięknej — choć trudnej i kosztownej do odwiedzenia — wyspie Alonissos. Jednak dopiero, gdy w moich połowie lat 20. przeprowadziłam się do Salonik, by studiować na studiach magisterskich, zdałam sobie sprawę, że w dużej mierze zaniedbałam grecki ląd.