Sensacyjnie rozpoczęła się środa z Pucharem Polski. Do niespodzianki doszło w Świdniku, gdzie miejscowa Avia rozprawiła się z faworyzowaną Polonią Bytom. Pokonać rywali z wyższej ligi chciał dziś także u siebie Śląsk Wrocław. I gospodarzom nie można było odmówić ambicji. Pierwszy prowadzenie objął Raków, ale odpowiedź miejscowych przyszła w drugiej połowie. Ćwierćfinalistę zmagań wyłoniła więc końcówka. Na ławce rezerwowych oglądał ją Jonatan Braut Brunes. Kuzyn Erlinga Haalanda popisał się wcześniej spektakularnym trafieniem.