W Cierpiszu pod Rzeszowem śmigłowiec spłonął po uderzeniu w ziemię. W katastrofie zginęli dwaj krewni. Jak dowiedział się "Fakt" na miejscu nadal pracują służby. — Nasza akcja trwa nadal. Pierwszy zespół pracował dzień i noc. Rano wymieniła go nowa ekipa — mówi nam porucznik Magdalena Mac, rzeczniczka 3 Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej.