- Oglądałem ten mecz i pomyślałem sobie: czy to naprawdę Dynamo? Co się, k***a, stało? - mówił József Szabo. Był wściekły i zawiedziony postawą Dynama Kijów w starciu z Omonią Nikozja (0:2). Ukraińcy zaprezentowali się zdecydowanie poniżej oczekiwań i skomplikowali swoją sytuację w Lidze Konferencji, co obiło się echem w całym kraju. Szabo był tak poirytowany grą byłej drużyny, że zdecydował się na radykalne działania jeszcze w trakcie spotkania, co ujawnił w wywiadzie.