Kibice Rakowa Częstochowa mogli się obawiać tego, jak całe zamieszanie wokół Marka Papszuna wpłynie na formę ich drużyny w meczu z Rapidem Wiedeń w Lidze Konferencji. Ostatecznie okazało się, że nie wpłynęło negatywnie. Częstochowianie zagrali bardzo dobrze i wygrali aż 4:1. Po meczu klub pokazał radość zespołu w szatni. Jednak w oczy od razu rzuca się osoba Marka Papszuna. A raczej jej brak.