Po dwóch dekadach wróciliśmy do Włodowa, w którym doszło do potwornego linczu. Jadwiga Rybak wciąż pamięta obezwładniający strach przed recydywistą, który terroryzował całą wieś. Brak pomocy ze strony służb popchnął mieszkańców wsi do wzięcia sprawy w swoje ręce. W rozmowie z "Faktem" wspomina tamten tragiczny dzień.