Amerykańscy żołnierze omyłkowo wylądowali na plaży w północno-wschodnim Meksyku i zaczęli umieszczać znaki zakazujące wstępu na ten teren. Oznaczyli go jako "miejsce pod kontrolą Departamentu Obrony USA". Nieoficjalnie mówi się, że wojskowi byli przekonani, że są w Teksasie, stanie USA graniczącym z Meksykiem.