Nasz rywal: Radomiak Radom
Jutro o godzinie 14:45 na oczach około 35 tysięcy widzów dzięki akcji „Kibicuj z klasą” Lech Poznań zagra u siebie z Radomiakiem Radom. W niedzielne popołudnie Kolejorz musi wygrać, by się nie skompromitować, za to przeciwnik może wygrać.
Lech Poznań nie wspomina miło kwietniowego meczu z Radomiakiem w Radomiu, kiedy prowadząc 2:0 zremisował po straconym golu w końcówce 2:2, a wszystkie problemy zaczęły się wtedy od fatalnego zagrania Wojciecha Mońki, który sprezentował pierwszą bramkę rywalowi. Na szczęście tamta wpadka nie miała wpływu na losy mistrzowskiego tytułu co nie zmienia faktu, że Lech nie umie grać w Radomiu, gdzie od powrotu Radomiaka do Ekstraklasy jeszcze nie pokonał go na wyjeździe.
Dziś Radomiak Radom po 2 z rzędu wygranych za kadencji Goncalo Feio i po serii 3 meczów bez porażki jest w tabeli przed Lechem Poznań zajmując 5. miejsce. Teraz przeciwnik ze wschodu kraju zechce pracę z treningów przełożyć na kolejne spotkanie o stawkę. – „Za nami dwa tygodnie przerwy na kadrę, był czas na regenerację, odpoczynek i na trening. Rozwijaliśmy naszą grę skupiając się także na najbliższym meczu z Lechem Poznań. Za nami ważny czas, trenowaliśmy dynamikę, chcieliśmy rozwijać zespół w tym czasie, teraz chcemy wszystko pokazać na tle Mistrza Polski oraz na bardzo trudnym terenie.” – powiedział na piątkowej konferencji Goncalo Feio. – „W każdym tygodniu podnosimy intensywność, jesteśmy w dobrej dyspozycji fizycznej chcąc cały czas się rozwijać.” – oznajmił wczoraj Portugalczyk.
Pomimo dobrej ostatnio passy Radomiaka Radom i formy Lecha Poznań, który w ostatnich 7 meczach na 3 frontach wygrał tylko raz ogrywając IV-ligowca, faworytem do zwycięstwa w niedzielne popołudnie są gospodarze i tak samo do tego podchodzi Goncalo Feio. – „Zagramy z Mistrzem Polski na jego terenie, mamy ogromny szacunek do Lecha Poznań. Lech ma jakość indywidualną, zespołową, ale mamy też swoje ambicje i atuty. Wierzymy w siebie, w to co robimy na co dzień i w jakość naszych piłkarzy. Mistrz Polski na pewno postawi nam wysoko poprzeczkę.” – stwierdził Portugalczyk, który z Lechem Poznań zanotował bilans 1-0-2. – „Chcemy być w Poznaniu odważni i pokazać nasz futbol na terenie, na którym Radomiak jeszcze nie wygrał. Mamy wiarę w zwycięstwo nad Lechem. Takie mecze, jak z Lechem można rozwiązać w małych detalach.” – dodał Feio, który rok temu w listopadzie przegrał w Poznaniu 2:5, a w maju uległ 0:1.
Radomiak Radom jak każdy zespół w Ekstraklasie na pewno nastawi się przy Bułgarskiej na fazy przejściowe chcąc skopiować m.in. taktykę Motoru Lublin, Pogoni Szczecin, Zagłębia Lubin, Cracovii Kraków czy Korony Kielce, która okazała się skuteczna. W niedzielne popołudnie rywal tak naprawdę nie ma nic do stracenia, skompromitować może się tylko Lech Poznań, który ostatnie zwycięstwo w lidze odniósł 5 października, a u siebie 31 sierpnia mając ekstraklasową serię 4 z rzędu meczów bez wygranej i taką samą przed własną publicznością. Na dodatek mecz z Radomiakiem Radom to ostatnia szansa dla Lecha na odniesienie ligowego zwycięstwa w Poznaniu aż do lutego przyszłego roku.
W Radomiaku zastanawiają się nad tym, jak Niels Frederiksen zestawi linię obrony, która jutro będzie osłabiona. – „Niezależnie kogo Lech wystawi, musimy wiedzieć coś o tych zawodnikach, w tym wiedzieć, co wniosą do zespołu. My musimy jednak skupić się na sobie pokazując grę charakterystyczną do nas. Chcemy pokazać swoją grę na tle dobrego przeciwnika grając z dużą intensywnością. Chcemy również pokazać, że za nami 2 tygodnie pracy, które dadzą krok do przodu.” – powiedział na piątkowej konferencji Goncalo Feio. – „Na ten mecz nie trzeba nikogo motywować. Lech Poznań to Mistrz Polski, gra na dużym stadionie, więc już jest to motywacją. Chcemy wygrać pierwszy raz po przerwie na kadrę i pierwszy raz w Poznaniu, co jest dla nas dodatkową motywacją. Jedziemy z ambicją, by wrócić z trzema punktami do Radomia, ale chcąc zrealizować cel musimy zrealizować swoje zadania na boisku.” – zaznaczył na koniec 35-latek.
W dotychczasowej historii Lech spotkał się z Radomiakiem tylko 14 razy, w tym 10 razy na szczeblu Ekstraklasy. Bilans jest korzystny dla Kolejorza – 7-6-1, 21:11, w Ekstraklasie jest już nieco gorszy – 4-5-1, 14:9. Od momentu powrotu Radomiaka do Ekstraklasy przy Bułgarskiej odbyły się 4 mecze. Wszystkie w rundach jesiennych, Lech w nich zremisował 0:0, wygrał 1:0, 2:0 oraz zwyciężył 2:1. Lech w ostatnich 7 meczach z Radomiakiem strzelał gola, w minionych 4 spotkaniach z radomianami zdobywał po 2 gole. Lech ma passę 6 ligowych gier z Radomiakiem bez porażki, ostatni raz poległ z tym rywalem 11 grudnia 2021 (w Radomiu 1:2).
Pomijając Puchar Polski nasz najbliższy przeciwnik ma serię 11 z rzędu ligowych meczów ze strzelonym golem, ostatni raz nie zdobył bramki dnia 8 sierpnia 2025 przegrywając w Kielcach z Koroną 0:3. Najlepszym strzelcem Radomiaka Radom z 6 golami jest Jan Grzesik, 6 asyst ma Rafał Wolski. Z kolei Lech Poznań ma serię 3 z rzędu meczów rozegranych zaraz po przerwach na kadrę bez zwycięstwa. Ostatni raz wygraliśmy po kadrze dnia 23 listopada 2024 roku pokonując u siebie GKS Katowice 2:0. PZPN arbitrem niedzielnych zawodów mianował Piotra Lasyka z Bytomia, za system VAR będzie odpowiadał za to Damian Kos. Jutro z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo prosto z Bułgarskiej ruszamy na KKSLECH.com już o godzinie 13:10, jak zwykle podczas naszej relacji nie zabraknie pierwszych zdjęć z trybun oraz murawy. Mecz będzie do obejrzenia na C+ Sport3 i C+ 4K.
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
The post Nasz rywal: Radomiak Radom first appeared on KKSLECH.com.