Aryna Sabalenka przyjechała do Rijadu pewna tego, że nikt i nic nie jest w stanie odebrać jej tytułu najlepszej zawodniczki sezonu. I okazały puchar odebrała przed pierwszym meczem singla, akurat tym z udziałem Igi Świątek. Białorusinka miała jednak inny cel - po raz pierwszy w karierze wygrać WTA Finals. Do finału szła jak burza, tu napotkała potężny opór Jeleny Rybakiny. I marzenia przepadły. Udało się jednak uzyskać coś innego, wyprzedziła Igę Świątek, która jeszcze niedawno cieszyła się z faktu, że znalazła się nad legendarną Venus Williams. Poniżej dokładne liczby.