Nie wiadomo, co jeszcze wydarzyłoby się w czterech ścianach tego mieszkania gdyby nie czujność niani. Kobieta opiekująca się dwuletnią Wiktorią zauważyła sińce na jej buzi i szyi i zmusiła jej matkę, Agnieszkę W. (24 l.), do wizyty w szpitalu. Lekarze nie mieli wątpliwości: dziecko było pobite. Czy był to incydent, czy coś wskazywało na to, że wobec dziewczynki stosowana jest przemoc? Byliśmy na osiedlu, gdzie mieszka Agnieszka W. z córeczką.