O krok od tragedii pod Lesznem (woj. wielkopolskie). Wstępne ustalenia policjantów nie pozostawiają złudzeń: wszystkiemu jest winna brawura i alkohol. Oplem jechały trzy młode osoby, nastolatkowie i 20-latek. Wszyscy pijani. Na zakręcie kierowca stracił panowanie nad autem, dachował i wpadł do rowu. Cała trójka wypadła z samochodu. — Apelujemy do Państwa o ostrożną jazdę i nieprowokowanie własnym zachowaniem tragicznych zdarzeń. Przyczynami najtragiczniejszych wypadków jest właśnie alkohol, nadmierna prędkość i po prostu... nieodpowiedzialność kierowców — podkreśla podkom. Monika Żymełka z policji w Lesznie.